Wracając do szkoły podyplomowej. Sama uczęszczam do takiej. Od jakiegoś czasu zaglądałam systematycznie na skrzynkę mailową by sprawdzić czy przyszły już jakieś wytyczne odnośnie lekcji w internecie. Z tego co dowiedziałam się od osób prowadzących zajęcia, e-learning ma formę opisową/teoretyczną a po każdej lekcji jest test sprawdzający z wiedzy przeczytanej wcześniej. Na jedną lekcje teoretycznie trzeba poświecić ok 45 minut.
Okazało się, że mimo iż lekcje możemy czytać o dowolnej porze, a wypełniając testy nie będziemy przez nikogo monitorowani i sprawdzani czy nie “ściągamy” to… rejestrowany jest czas jaki poświęcamy na lekcje, więc jeżeli nie chcemy mieć problemów z zaliczeniem przedmiotu to powinniśmy posiedzieć tyle ile jest przewidziane. Rozwiązywanie testów tez nie jest takie łatwe, jakby się mogło wydawać nie możemy cofać się do treści lekcji by znaleźć prawidłową odpowiedź. Również czas poświęcony na rozwiązanie zadań jest sprawdzany. Jednym słowem firma przygotowująca e-learning spisała się wzorowo.
Firmy wysyłając swoich pracowników na szkolenia, oczekują, że ich wiedza będzie bogatsza, zwiększą swoją pomysłowość i kreatywność. Tym czasem nawet aktywnie uczestnicząc na szkoleniach nie zawsze potrafimy wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce. Na zajęciach wszystko wydaje nam się łatwe i czytelne, nie zawsze chce nam się zapisywać nowe pojęcia, funkcje i różnice, zalety tez wydaja nam się oczywiste. Myślimy, że po ukończonym kursie jak wrócimy do pracy to z łatwością przekażemy nowe wiadomości naszym, podwładnym, współpracownikom, czy też łatwo namówimy klienta na nowy produkt. A tym czasem prawda bywa zupełnie inna. Chcemy coś powiedzieć ale nie wiemy co, mamy na końcu języka zalety nowego produktu, widzimy jak trener nam je ukazuje, ale nie potrafimy ich powtórzyć…
I w takim wypadku wystarczy sięgnąć do e-lerningu. Tam systematycznie zapisane wiadomości na pewno ułatwią nam podzielenie się nowo zdobyta wiedzą. W elektrycznych zeszytach najważniejsze rzeczy są zawsze wyszczególnione. Ich kolejną zaletą jest możliwość ich wielokrotnego czytania, o każdej dogodnej nam porze. I utrwalanie nabytej wiedzy.
Ucząc się na studiach podyplomowych mamy kontakt bezpośredni z wykładowcami, często musimy też odbyć jakieś praktyki. Jednak czas przeznaczony na zajęcia jest zbyt krótki, by przekazano nam odpowiednią wiedzę. Dlatego też coraz więcej przedmiotów uczymy się samodzielnie korzystając z tak zwanego e-lerningu . Zazwyczaj jest on w formie pisemnych wykładów, studiujemy je, czytamy a następnie odpowiadamy na pytania umieszczone na końcu. Test można rozwiązać tylko raz, nie możemy już wracać do pytania na które udzieliliśmy odpowiedzi. Więc trzeba się dobrze zastanowić zanim podejmiemy decyzję. Wykłady w formie e-lerningu mają swoje plusy i minusy. Są dostępne zawsze i możemy rozwiązać test w czasie, który nam będzie odpowiadał, ale czytając wykłady nie możemy dopytywać o rzeczy, których do końca nie rozumiemy jak na wykładach w tradycyjnej formie.
Zaliczenie przedmiotu składa się zazwyczaj z dwóch składowych: poprawnie rozwiązanego testu i formy zaliczenia wykładów stacjonarnych, która uzależniona jest już od indywidualnych wymagań każdego z nauczycieli.
Trend szkoleniowy, a więc masowe wysyłanie swoich pracowników na szkolenia, trwał i trwać będzie. Zarówno osoby prywatne jak i firmy są zdania, że podstawą sukcesu jest wyszkolona kadra. A jeśli wyszkolona to przede wszystkim dzięki licznym kursom i szkoleniom. Czy jest to prawdą czy jedynie pustymi słowami?? Być może, w przyszłości kompleksowo przeszkolony pracownik, szukający pracy z powodu zwolnienia, usłyszy, że ma za wysokie kwalifikacje. Ale nie o tym mowa?
more…
Jedną z instytucji zajmujących się profesjonalnie szkoleniami on-line jest Polski Uniwersytet Wirtualny w skrócie PUW, jak piszą na swojej stronie są wspólnym przedsięwzięciem Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (dawniej WSHE w Łodzi) oraz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
more…