Dziś w drodze do pracy naszła mnie pewna myśl i tak wracam do niej co jakiś czas. Skoro jest tyle różnych informacji w internecie, tyle wiedzy, z różnych dziedzin, tez z takich z których się kształcimy. Dlaczego mamy płacić tak duże pieniądze za coś co możemy zrobić sami? Widzę tu ogromne oszczędności. A kto wie czy nie zdobędziemy tak dużej nawet eksperckiej wiedzy i sami nie zaczniemy uczyć innych, pomagać im w zdobywaniu wiedzy? Świat stoi przed nami otworem, wystarcz tylko w to uwierzyć i zachęcić, nie zwracać uwagi na potknięcia tylko iść dalej. Powodzenia
Tag-Archive for » wiedza «
Nie tylko środkami finansowymi można motywować swoich pracowników. Na rozwój i chęci pracowników równie dobrze wpływają pochwały jak i szkolenia. Nie raz już zostało udowodnione że lepsza jest “marchewka” niż “kij”. Pozytywnymi bodźcami znacznie łatwiej jest wpływać na zachowanie i prace naszych podwładnych.
Wysyłając pracowników na szkolenia poszerzamy zakres ich wiedzy, podnosimy kwalifikacje a także dostarczamy motywacji do dalszej pracy. Sprawiamy, że pracownik ma większe chęci do wykonywania swoich obowiązków. Mając świadomość, że pracodawca inwestuje w nas czujemy się docenieni i dowartościowani. Jak wiadomo najlepszą inwestycją JEST INWESTOWANIE W KAPITAŁ LUDZKI! Zwraca się najszybciej.
Tak naprawdę ciężko jest stwierdzić jaki poziom wiedzy mają pracownicy. Nie będziemy im przecież robić wejściówek czy klasówek sprawdzających. Chociaż nie wiem czy wejściówki to nie jest dobra nazwa…
W dobie kryzysu, gdzie wszyscy zawzięcie walczą o każdą złotówkę, nikt nie chce płacić pracownikom tylko za to, że są w pracy. Ich samo przyjście do pracy jeszcze nie oznacza, że mają podstawę do wynagrodzenia. Muszą zdobywać klientów, sprzedawać towary, przynosić zyski pracodawcy.
W niektórych korporacjach wprowadzono już system, mini testów. Odbywa się to mniej więcej w taki sposób. Po przyjściu do pracy, wygodnie siadając przy swoim biurku, chcąc uruchomić komputer nie wystarczy wpisać swojego hasła. Zanim się zalogujemy musimy odpowiedzieć na kilka pytań… Mają one za zadanie sprawdzić poziom wiedzy i umiejętności pracownika. Ich zakres, stopień trudności i szczegółowość są uzależnione od rodzaju stanowiska i zajmowanego miejsca w hierarchii przedsiębiorstwa. Jeżeli nie odpowiesz poprawnie, komputer się nie uruchomi. Widząc to szef ma solidne podstawy do obcięcia Twojej premii lub nawet wypowiedzenia umowy. Myśląc ekonomicznie – po co zatrudniać pracowników, którzy nawet nie potrafią powiedzieć jakie są zalety sprzedawanych produktów, nie znają podstawowych danych, na których opiera się ich praca.
Firmy wysyłając swoich pracowników na szkolenia, oczekują, że ich wiedza będzie bogatsza, zwiększą swoją pomysłowość i kreatywność. Tym czasem nawet aktywnie uczestnicząc na szkoleniach nie zawsze potrafimy wykorzystać nabytą wiedzę w praktyce. Na zajęciach wszystko wydaje nam się łatwe i czytelne, nie zawsze chce nam się zapisywać nowe pojęcia, funkcje i różnice, zalety tez wydaja nam się oczywiste. Myślimy, że po ukończonym kursie jak wrócimy do pracy to z łatwością przekażemy nowe wiadomości naszym, podwładnym, współpracownikom, czy też łatwo namówimy klienta na nowy produkt. A tym czasem prawda bywa zupełnie inna. Chcemy coś powiedzieć ale nie wiemy co, mamy na końcu języka zalety nowego produktu, widzimy jak trener nam je ukazuje, ale nie potrafimy ich powtórzyć…
I w takim wypadku wystarczy sięgnąć do e-lerningu. Tam systematycznie zapisane wiadomości na pewno ułatwią nam podzielenie się nowo zdobyta wiedzą. W elektrycznych zeszytach najważniejsze rzeczy są zawsze wyszczególnione. Ich kolejną zaletą jest możliwość ich wielokrotnego czytania, o każdej dogodnej nam porze. I utrwalanie nabytej wiedzy.
